Serwis Biznesowo-Finansowy

Biznes Inwestycje Pożyczki i Kredyty Gospodarka Marketing

Dziecko i czarny rynek anabolików

Dzisiaj coraz więcej młodych osób stosuje różnego rodzaju środki dopingujące. Nie wystarczy im chodzenie na siłownie czy do klubu fitness. Zdarza się, że używają oni sterydów anabolicznych oraz suplementów będących tak zwanymi spalaczami tłuszczu. Nie są one oczywiście legalne, choć ich posiadanie nie jest niezgodne z prawem. Każdy rodzic powinien jednak wiedzieć na co zwrócić uwagę kiedy nasze dziecko zaczyna ćwiczyć.

Tutaj najważniejszą rzeczą jest rozmowa. Warto przypomnieć dziecku, że zarówno odchudzanie jak i nabieranie masy ciała jest możliwe zgodnie z naturą i zdrowym rozsądkiem. Wystarczy tylko ćwiczyć i stosować odpowiednią dietę. Jeśli jednak obawiamy się, że nasz skarb zaczyna stosować niedozwolone środki, powinniśmy zwrócić uwagę na jego język. W slangu młodych meta to bowiem metanabol, wino to winstrol, antek to anapolon, deka to deca-durabolin, omka to omnadren, a teść to testosteron.

sterydy

Poza tym powinniśmy się zaniepokoić jeśli w rzeczach naszego dziecka znajdziemy strzykawki i ampułki. Żadne suplementy nie wymagają tego, by podawać je w zastrzykach. Jeśli zauważymy tez, że nasze dziecko zbyt szybko nabiera masy, a na jego ciele pojawiają się brzydkie rozstępy – zainteresujmy się. Może to być efekt działania sterydów. Podobnie jeśli zacznie zbyt szybko chudnąć – to także niebezpieczne dla organizmu.

Dostęp do czarnego rynku jest bardzo prosty. Najczęściej tego rodzaju zakupy dokonywane są przez internet. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy odebrać dziecku możliwość buszowania w sieci…

Terapia polega przede wszystkim na rozmowie. Tutaj liczy się kontakt z dzieckiem i wspólne relacje. Każdy rodzić powinien zatem pamiętać o tym jak z dzieckiem rozmawiać i zwracać uwagę zawczasu na potencjalnie niebezpieczne zachowania. Wówczas na pewno nasze dziecko będzie bezpieczne.

Skomentuj »»

Zobacz również: