Na ile prawdziwa jest inflacja podawana przez GUS

Główny Urząd Statystyczny systematycznie podaje dane na temat inflacji – czyli wzrostu ogólnego poziomu cen lub też spadku – w przypadku zjawiska odwrotnego do inflacji, czyli deflacji.

Jak ktoś śledzi dane statystyczne na temat inflacji podawane przez GUS, idąc do sklepu po podstawowe zakupy prawdopodobnie, patrząc na cenach na półkach dojdzie do wniosku, że coś tu się nie zgadza. Szczególnie jak ma zapłacić za jakieś produkty znacznie więcej niż – jak pamięta – jeszcze niedawno i nie jest to bynajmniej kilka procent.

Otóż pomijając fakt, że różne produkty i usługi drożeją w różnym tempie, to i tak inflacja tylko teoretycznie obrazuje wzrost ogólnego poziomu cent. Przede wszystkim liczona jest na podstawie określonego koszyka dóbr i usług. Przez koszyk dóbr należy rozumieć grupę dóbr i usług branych pod uwagę przy wyliczaniu inflacji. Bynajmniej nie są to wszystkie dobra i usługi dostępne na rynku.

Niestety możliwość zmiany dóbr i usług wchodzących w skład koszyka stwarza możliwość manipulacji. Coś na rynku poniżej na przykład w wyniku zmian procesu technologicznego pozwalającego na ograniczenie kosztów produkcji, zmiana relacji pomiędzy popytem i podażą danego dobra lub z innych przyczyn. Coś innego podrożeje. Łatwo się domyślić, że współczynnik inflacji zależy w dużej mierze od tego jakie dobra i usługi zostaną uwzględnione w koszyku, a te podobno są co roku zmieniane.

Jak zatem ocenić prawdziwą inflację? Każdy ma inną – w zależności od tego jakie dobra kupuj i z jakich usług korzysta. Niestety zwykle najbardziej drożeją te dobra, z których wszyscy korzystamy, czyli żywność i inne dobra pierwszej potrzeby. Bardzo odczuwalny jest też wzrost cen nieruchomości, których wzrost cen jest bardzo dynamiczny. Niektórzy ludzie chcąc posiadać własny dom już nie tylko muszą siebie zadłużyć na resztę życia, ale nawet dzieci. Znam takie przypadki.

Dynamiczny wzrost cen powoduje sukcesywne ubożenie Polaków, nawet jak ktoś dostaje podwyżkę, o którą niełatwo, to zwykle nie równoważy wcale wzrostu jego wydatków mimo, że jego struktura zakupowa wcale się nie zmieniła i nie kupuję innych produktów niż wcześniej.

Niestety świadomość ekonomiczna może frustrować, aczkolwiek wielu Polaków nawet się nad tym nie zastanawia. Ponarzekają na wysokie ceny i się do nich przyzwyczają. Nie mniej jednak warto wiedzieć, że wzrost cen jest ściśle powiązany z ilością pieniądza na rynku oraz polityką monetarną – stopami procentowymi. Wzrost cen zazwyczaj nie jest dziełem przypadku i działaniem wyłącznie czynników rynkowych.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zobacz też:

Menu

Popularne

Tagi

Serwis używa plików cookie, korzystanie z serwisu oznacza zgodę na korzystanie z plików cookie - Polityka Cookies i Prywatności